Ośrodek Katechumenalny przy Kościele św. Marka Ewangelisty w Krakowie

Strona główna Katechumenat Chrzest dorosłych Życie ośrodka Kontakt
Ośrodek Katechumenalny przy Kościele św. Marka Ewangelisty w Krakowie
 
Nowości, zmiany na stronie...

 

 
Neofici, którzy przygotowywali się w naszym Ośrodku do chrztu, mówią o swojej drodze do Boga…
 
 
Informacje dla osób dorosłych przygotowujących się do chrztu zebrane w jednym miejscu…
 

Spotkania formacyjne neofitów - nie tylko z ostatniego roku - odbywają się we wtorek raz na dwa tygodnie...

 

 
Nagrania i teksty homilii i katechez tematycznych dla przygotowujących się do przyjęcia sakramentów…

 

 

 

 

 
Szczegółowy plan naszego serwisu z możliwością bezpośredniego przejścia do konkretnego działu...

 


Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania...

 

 
Zapraszamy do wpisywania się w naszej księdze gości...

 


Odsłony: 8064
Unikalne: 3206
Dzisiaj: 79
Wczoraj: 214
Online: 3
Najwięcej odwiedzin: 24-05-2017 (246)

Webmaster
© 2017 Ośrodek Katechumenalny
w Krakowie

Polityka plików "cookies"

Świadectwa nowoochrzczonych
Ślad Bożego dotknięcia
W końcu kwietnia br. odezwał się mój kardiowerter, ponieważ fala często-skurczy spowodowała lawinę wyładowań. Szpital, w którym wylądowałem, skierował mnie do Kliniki na Kopernika w Krakowie, gdzie postanowiono dokonać ablacji, co w tej sytuacji wydawało się „ostatnią deską ratunku”.
Po pierwszej ablacji niespodziewanie odwiedziła mnie, będąca przejazdem w Krakowie, Siostra Alicja, znajoma skądinąd naszej rodziny. Długo ze mną rozmawiała, a ja wymęczony brakiem snu i dwugodzinnym zabiegiem, niezbyt dokładnie rejestrowałem rozmowę. Jednak wiem, że zwróciła Ona szczególną uwagę na nadzwyczajny splot zdarzeń, które miały miejsce w mojej sytuacji, a którymi kierowała bezsprzecznie Siła Wyższa. Mówiła w sposób ogromnie sugestywny o nadziei i konieczności pełnego zaufania Bogu. Za Jej namową postanowiłem poprosić księdza o Sakrament Chorych.
Po Jej odwiedzinach kolejny częstoskurcz spowodował konieczność interwencji lekarskiej. Był najsilniejszym z dotychczasowych. Wydawało mi się, że to już koniec, więc tylko w myślach mogłem powtarzać „Jezu, ufam Tobie”. Pomału życie zaczęło wracać. Działania lekarzy dały pozytywny wynik.
Rano otrzymałem Sakrament Chorych i tuż po nim dowiedziałem się, że będzie drugi zabieg ablacji.
Zdawałem sobie sprawę, iż jest to nadzieja ostateczna. Przypomniałem sobie słowa Siostry Alicji: „Pan Bóg nie znosi fuszerki, zaufaj Mu, a wszystko będzie dobrze”. Zaufałem Panu Bogu jadąc, bez jakiejkolwiek bojaźni, na salę operacyjną. Druga ablacja dała bardzo dobry rezultat. Częstoskurcze zniknęły, arytmia także. Sam nie dowierzałem, że może to być koniec moich kłopotów. Po czterech dniach zostałem wypisany do domu i od tej pory wszystko, co złe, odeszło.
Tą drogą pragnę najserdeczniej podziękować Siostrze Alicji za Jej niezwykłe, w tych trudnych chwilach, POCIESZENIE. Takiego właśnie wspaniałego wsparcia można by życzyć wszystkim cierpiącym i ciężko chorym. Życzę więc Siostrze Alicji wielu Łask Bożych w kolejnych nieocenionych posługach.

Andrzej Kominko
Sanok, czerwiec 2013